← Wszystkie teksty

Masturbacja a testosteron: skąd wzięło się „+45%” i dlaczego wciąż krąży

Pierwsza dziesiątka w Google podaje 45% albo 50% wzrostu po siedmiu dniach. Obie liczby pochodzą z tej samej pracy z 2003 roku, wycofanej w 2021 — a jedna ze stron ma słowo RETRACTED we własnej bibliografii.

Redakcja HardModeChallenge · zaktualizowano 4 sierpnia 2026

Trzy wydruki przypięte obok siebie. Na pierwszym zakreślone „145,7%”, na drugim „45%”, na trzecim „50%”. Przez wszystkie trzy przechodzi jedna pieczątka „TA SAMA PRACA, WYCOFANA 2021”.

Jeśli wpiszesz to pytanie w Google, dostaniesz liczbę. Zwykle jedną z dwóch: wzrost o 45% albo wzrost o 50% po siedmiu dniach bez wytrysku.

Obie pochodzą z tej samej pracy. Ta praca została wycofana przez redakcję w 2021 roku.

To nie jest teoria spiskowa ani czepianie się szczegółu. Sprawdziliśmy 4 sierpnia 2026 roku, co dokładnie stoi na stronach z pierwszej dziesiątki — i co stoi w ich własnych przypisach.

Skąd ta liczba

Źródłem jest badanie z 2003 roku na 28 mężczyznach. W streszczeniu stoi, że siódmego dnia wstrzemięźliwości pojawia się wyraźny szczyt testosteronu, sięgający 145,7% wartości wyjściowej[1].

145,7% wartości wyjściowej to wzrost o niecałe 46%. Stąd „45%”. Stąd też „50%”, u kogoś, kto zaokrąglił. Dwie różne liczby krążące po internecie to nie dwa różne badania — to dwie parafrazy tego samego zdania.

W PubMedzie ta praca jest oznaczona jako Retracted Publication. Wycofano ją w 2021 roku[1].

Co stoi na pierwszej stronie Google

Pierwszy wynik podaje w tekście, że poziom testosteronu „po 7 dniach gwałtownie wzrastał (nawet o 50% względem wartości odnotowanej po ejakulacji)”[2].

Ta sama strona ma w swojej bibliografii wpis: „Jiang, M., Jiang, X., Zou, Q. et al. RETRACTED ARTICLE: A research on the relationship between ejaculation and serum testosterone level in men”[2].

Słowo RETRACTED stoi w przypisach. W tekście, który ktoś faktycznie przeczyta, nie ma o tym ani słowa.

Szósty wynik, cytowany również w podsumowaniu AI od Google, pisze: „Wcześniejsze badania z 2003 roku pokazały, że powstrzymanie się od masturbacji przez dokładnie 7 dni może zwiększyć stężenie testosteronu nawet o 45%”[3]. W jego bibliografii ta sama praca Jianga jest wymieniona bez żadnego oznaczenia o wycofaniu[3].

Nie zarzucamy tu nikomu złej woli. Zarzut jest inny i węższy: odpowiedź, którą dostajesz na to pytanie w polskim internecie, opiera się na pracy, której już nie ma.

Co w takim razie wiadomo

Niewiele — i to też trzeba powiedzieć wprost, zamiast podstawiać w to miejsce własną liczbę.

Jedyne randomizowane badanie na ten temat, jakie znaleźliśmy, to pilotaż z 2021 roku. Zgłosiło się jedenastu młodych mężczyzn, trzech odpadło, przeanalizowano ośmiu. Wszyscy byli zaawansowanymi sportowcami siłowymi, w stałych związkach, zwerbowanymi na jednym kampusie[4].

Wynik: istotna różnica między warunkami w stężeniu testosteronu wolnego, brak zmiany w stosunkach hormonalnych. Wniosek autorów, dosłownie: „Można przypuszczać, że masturbacja może mieć potencjalny wpływ na stężenie testosteronu wolnego, ale nie na stosunki hormonalne. Potrzebne są jednak kolejne badania na większych próbach, żeby potwierdzić te ustalenia”[4].

Ośmiu ludzi. Sami autorzy proszą o powtórzenie na większej grupie. To jest uczciwy stan wiedzy i nie da się z niego zrobić nagłówka.

Dlaczego to się nie kończy

Bo strona wydawcy wciąż wyświetla tamten artykuł z 2003 roku w całości, ze streszczeniem i bibliografią, bez adnotacji o wycofaniu — podczas gdy sama nota o wycofaniu pod swoim własnym numerem DOI zwraca na tym samym serwisie komunikat, że takiej pozycji nie ma[5].

Kto sprawdza źródło u wydawcy, a nie w PubMedzie, wychodzi z przekonaniem, że badanie stoi. Opisaliśmy to osobno, razem ze zrzutami stanu obu stron.

Krótka wersja

  • „+45%” i „+50%” to ta sama wycofana praca z 2003 roku na 28 osobach.
  • Pierwszy wynik w Google ma słowo RETRACTED we własnych przypisach i nie wspomina o tym w tekście.
  • Jedyne randomizowane badanie to pilotaż na ośmiu przeanalizowanych mężczyznach, którego autorzy sami proszą o powtórzenie.
  • Nie ma dowodu, że masturbacja obniża testosteron. Nie ma też dowodu na siedmiodniowy skok. Jedno i drugie to brak dowodu, a nie dowód.

Jeśli twoim powodem miał być testosteron, to najuczciwsze, co możemy zrobić, to powiedzieć, że nie mamy ci czym tego podeprzeć. Powody, które faktycznie się bronią, są gdzie indziej.

Krótkie odpowiedzi

Czy masturbacja obniża testosteron?
Nie ma dowodu, że obniża. Jedyne randomizowane badanie na ten temat to pilotaż na ośmiu przeanalizowanych mężczyznach; nie wykazał zmiany stosunków hormonalnych, a jego autorzy sami piszą, że potrzeba badań na większych próbach.
Czy po siedmiu dniach testosteron rośnie o 45%?
Ta liczba pochodzi z jednej pracy z 2003 roku na 28 mężczyznach, wycofanej przez redakcję w 2021 i nigdy niezależnie niepowtórzonej. Krążące wersje różnią się między sobą — 45% i 50% — bo są parafrazami tego samego streszczenia, w którym stoi „145,7% wartości wyjściowej”.

Źródła

  1. [1]Jiang i wsp., „A research on the relationship between ejaculation and serum testosterone level in men”, J Zhejiang Univ Sci 2003 — publikacja wycofana

    Pełny tekst sprawdzony: 2026-08-02

  2. [2]Męska Klinika, „Czy masturbacja wpływa na poziom testosteronu?” — pierwszy wynik w Google na tę frazę

    Pełny tekst sprawdzony: 2026-08-04

  3. [3]Centrum Andrologii, „Masturbacja a poziom testosteronu — obniża czy podnosi?”

    Pełny tekst sprawdzony: 2026-08-04

  4. [4]Isenmann i wsp., „Hormonal response after masturbation in young healthy men — a randomized controlled cross-over pilot study”, Basic and Clinical Andrology 2021

    Pełny tekst sprawdzony: 2026-08-04

  5. [5]Strona wydawcy: ten sam artykuł, bez żadnej adnotacji o wycofaniu

    Pełny tekst sprawdzony: 2026-08-02

Dalej na ten temat

Po co przy tym aplikacja

Nie po to, żeby liczyć dni — to akurat potrafi kartka. Po to, żeby wyzwanie dało się przejść z ludźmi, których znasz, bo z całej tej kategorii to jedyna rzecz z przyzwoitym dowodem za sobą.

Zobacz, jak to działa