← Wszystkie teksty

Badanie o testosteronie i NoFap wycofano w 2021. Wydawca wciąż je publikuje

Pik testosteronu na 7. dniu abstynencji pochodzi z jednego badania na 28 osobach, które zostało wycofane. Na stronie wydawcy nadal nie ma o tym ani słowa.

Redakcja HardModeChallenge · zaktualizowano 2 sierpnia 2026

Ta sama praca dwa razy. Na stronie wydawcy nienaruszona, z zakreślonym wynikiem 145,7%. W PubMedzie przecięta ukośnym pasem z napisem „Wycofane 2021”.

Jeśli spędziłeś choć godzinę na forach o NoFap, znasz tę liczbę: siódmego dnia abstynencji testosteron skacze o 145,7%. Pojawia się w infografikach, w filmach na YouTubie, w opisach aplikacji. Jest konkretna, ma przecinek po setce i wygląda dokładnie jak coś, co wyszło z laboratorium.

Wyszła. Z jednego laboratorium, w 2003 roku, na dwudziestu ośmiu mężczyznach. Praca nazywa się A research on the relationship between ejaculation and serum testosterone level in men i faktycznie zawiera to zdanie: siódmego dnia abstynencji pojawił się wyraźny pik testosteronu, sięgający 145,7% poziomu wyjściowego[1].

Jest tylko jeden problem. Ta praca została wycofana.

Co się stało

W 2021 roku czasopismo wycofało artykuł. PubMed oznacza go dziś etykietą „Retracted Publication” i podaje odnośnik do noty o wycofaniu[1]. To nie jest sprostowanie ani erratum — to unieważnienie całej publikacji.

Wynik nigdy nie został niezależnie powtórzony. Nie ma drugiego badania, które pokazałoby ten pik. Przez dwadzieścia lat cała konstrukcja stała na jednej próbce dwudziestu ośmiu osób, a potem nie stała już nawet na niej.

Dlaczego mit żyje dalej

Tu robi się ciekawie.

Sprawdziliśmy 2 sierpnia 2026 roku stronę wydawcy — tę samą, do której prowadzi oficjalny numer DOI artykułu. Artykuł jest na miejscu: pełny abstrakt, lista piśmiennictwa, sekcja komentarzy. Nigdzie na tej stronie nie ma słowa o wycofaniu[2].

Co więcej, DOI samej noty o wycofaniu na tej stronie nie działa. W odpowiedzi dostajemy komunikat, że pozycja o takim identyfikatorze nie istnieje.

Co z tego wynika dla ciebie

Nie to, że abstynencja jest bez sensu. To, że jeden konkretny argument za nią odpada — i to ten, który najczęściej pada jako pierwszy.

Jeśli ktoś sprzedaje ci wyzwanie hasłem o testosteronie, sprzedaje ci wycofane badanie. To dotyczy również aplikacji: przegląd 23 aplikacji na problematyczne używanie pornografii wykazał, że żadna z nich nie powoływała się na piśmiennictwo dające bezpośredni dowód jej własnej skuteczności lub bezpieczeństwa[3]. Nasza też nie może — bo takiego dowodu po prostu nie ma.

Powody, dla których warto ograniczyć kompulsywne używanie pornografii, są zupełnie inne i nie mają nic wspólnego z hormonami. Zwykle brzmią jak „zabiera mi to dwie godziny dziennie” albo „robię to zamiast rozmawiać z kimkolwiek”. Te powody nie potrzebują badania. Wystarczy, że są prawdziwe.

Krótkie odpowiedzi

Czy abstynencja podnosi testosteron o 145%?
Ta liczba pochodzi z jednego badania na 28 mężczyznach, opublikowanego w 2003 roku i wycofanego przez redakcję w 2021. Nigdy nie została niezależnie powtórzona, więc nie ma podstaw, żeby ją powtarzać.
Dlaczego ten mit wciąż krąży?
Bo strona wydawcy nadal wyświetla ten artykuł bez adnotacji o wycofaniu. Kto sprawdza źródło u wydawcy, a nie w PubMedzie, uzna je za ważne.

Źródła

  1. [1]Jiang i wsp., „A research on the relationship between ejaculation and serum testosterone level in men”, J Zhejiang Univ Sci 2003 — publikacja wycofana

    Pełny tekst sprawdzony: 2026-08-02

  2. [2]Strona wydawcy: ten sam artykuł, bez żadnej adnotacji o wycofaniu

    Pełny tekst sprawdzony: 2026-08-02

  3. [3]Hart-Derrick i wsp., „Smartphone Apps for Problematic Pornography Use: A Review of Content and Quality”, Current Addiction Reports 2025

    Pełny tekst sprawdzony: 2026-08-02

Dalej na ten temat

Po co przy tym aplikacja

Nie po to, żeby liczyć dni — to akurat potrafi kartka. Po to, żeby wyzwanie dało się przejść z ludźmi, których znasz, bo z całej tej kategorii to jedyna rzecz z przyzwoitym dowodem za sobą.

Zobacz, jak to działa