Zacznijmy od liczby, która tłumaczy, dlaczego prawie wszystko w tej kategorii nie działa.
Analiza rzeczywistego użycia 93 aplikacji zdrowia psychicznego pokazała, że mediana retencji trzydziestodniowej wynosi 3,3%, a mediana dziennych otwarć 4,0%[2]. Na sto osób, które instalują taką aplikację, po miesiącu wraca trzy albo cztery. To nie jest kwestia gorszego wykonania — to poziom całej kategorii.
Jedna grupa aplikacji wyłamuje się z tego wyraźnie: wsparcie rówieśnicze, z medianą 8,9% retencji i 17,0% dziennych otwarć — blisko trzykrotność mediany[2]. Uczciwe zastrzeżenie: w tej kategorii były tylko dwie aplikacje, więc to nie jest mocna podstawa statystyczna. Ale kierunek zgadza się z metaanalizami, a te są duże.
Poniżej pięć zasad, z których każda ma za sobą konkretny wynik.
1. Zapraszaj ludzi, których naprawdę znasz
Metaanaliza cyfrowego wsparcia rówieśniczego (73 badania nad zdrowiem psychicznym, ogólny SMD 0,53) rozbiła wynik według źródła wsparcia. Wsparcie nieformalne, naturalnie występujące, dało SMD 0,74. Wsparcie formalne — od przeszkolonych osób, płatnych lub nie — 0,37[1].
Kolega z pracy działa dwa razy lepiej niż moderator. To jest jedyny wynik w całym tym projekcie, który jest zarazem mocny i całkowicie darmowy do wdrożenia.
2. Tablica, nie wątek
Ta sama metaanaliza porównała formaty: aplikacje i wideorozmowy dały efekt średni, a fora i tablice dyskusyjne mały, SMD 0,21[1].
Miejsce, w którym widać jednym rzutem oka, kto dzisiaj odklikał, bije miejsce, w którym trzeba przeczytać czterdzieści komentarzy, żeby się tego domyślić.
3. Wyzwanie ma się skończyć
W tej samej pracy jest moderator, który zaskakuje: większa dawka interwencji wiązała się z niższą skutecznością[1].
Wyzwanie bezterminowe brzmi ambitniej, ale to wyzwanie, którego nie da się wygrać. Data końca zamienia je w coś, co ma zakończenie i podsumowanie — i można je potem powtórzyć, już bez poczucia, że poprzednie się nie udało.
4. Odklikiwanie ma być widoczne
Metaanaliza 138 badań (19 951 osób) wykazała, że interwencje zwiększające częstość monitorowania postępu poprawiają osiąganie celu: d = 0,40 (95% CI 0,32–0,48)[3]. I dokładnie ten fragment jest instrukcją projektową: efekt był większy, gdy wynik był raportowany lub upubliczniany i gdy informacja była fizycznie zapisywana.
Czyli: codzienne odklikanie, widoczne dla grupy, zapisane w historii. Nie dlatego, że tak ładniej wygląda, tylko dlatego, że tak jest w wyniku.
5. Każdy wpisuje trzy plany „jeżeli–to”
Metaanaliza 94 niezależnych testów: sformułowanie planu w formie „jeżeli [sytuacja], to [działanie]” poprawia osiąganie celu z d = 0,65[4]. To najmocniejszy pojedynczy efekt w całym tym zestawie.
Z jednym twardym warunkiem: plan musi wskazywać działanie zastępcze, nie zakaz. „Jeżeli obudzę się i sięgnę po telefon, to wstanę i zrobię kawę” — nigdy „to nie otworzę przeglądarki”. Plan zakazowy przywołuje bodziec i wzmacnia skojarzenie, które miał rozbić. W tej aplikacji forma zakazowa jest odrzucana przez walidację, po stronie bazy danych, i to nie jest przesada.
A stawka?
Depozyty działają — na tych, którzy je przyjmą. W badaniu z 2538 uczestnikami programy nagrodowe przyjęło 90,0%, a depozytowe 13,7%[5]. Wśród tych, którzy jednak przyjęli depozyt, skuteczność była wyraźnie wyższa (52,3% wobec 17,1% abstynencji po pół roku), ale to porównanie dotyczy już tylko osób, które same się do niego zgłosiły.
Wniosek projektowy: stawka musi być opcjonalna i domyślnie wyłączona, bo przyjmie ją mniej więcej co siódmy. To samo badanie sprawdziło zobowiązanie grupowe kontra indywidualne: 51,9% wobec 50,6%, p = 0,55 — żadnej różnicy. Grupa nie działa przez stawkę. Działa przez to, co opisują punkty od 1 do 4.
I dlatego stawka w tej aplikacji jest deklaracją między ludźmi, domyślnie niepieniężną, o której serwis nie wie nic poza tym, że ktoś ją wpisał.
